top of page

Lubartów, luty 2020

W czasie suszy, kasa sucha.

Nie będzie zbiorników na deszczówkę.

wilgotnosc.png

Dopłaty  do wody i ścieków? Nie!

Zbiorniki na deszczówkę? Nie!

Konsultacje na temat kwietnych łąk? Nie!

Ekologiczny Lubartów, ekologiczne myślenie, … zaczarowany koń.

​

W lipcu zeszłego roku Burmistrz powiedział, że na pojemniki na deszczówkę w budżecie miasta nie ma pieniędzy. Stwierdził, że gromadzenie wody deszczowej do podlewania jest nie tylko rozwiązaniem ekologicznym, ale racjonalnym, zmniejszającym koszty wody i odciążającym sieć wodociągową, ale sugerował, że to mógłby być pomysł na środki z budżetu obywatelskiego. 

Jak nasi czytelnicy wiedzą, pomysły polityków na pieniądze z BO są dla nas nieakceptowalne.

O za-miesięcznej-uchwale podwyżek diet nie ma chyba sensu wspominać.

 

W każdym razie powtórzyliśmy sugestię 2 stycznia, tym razem w postaci petycji o zakup i nieodpłatne przekazanie mieszkańcom zbiorników na deszczówkę w sezonie 2020/2021. Sytuacja hydrologiczna jest w Polsce trudna. Wiele osób zapewne skorzystałoby z tej możliwości oszczędzania wody, ale po prostu nie stać ich na to. Rada Miasta po przyjęciu uchwały o podwyżkach wody i ścieków, nie zdecydowała się podnieść dopłat mieszkańcom i zostawiła je na poziomie uchwalonym przez poprzednie władze.

I podobnie, jak w ubiegłym roku – odpowiadają nam, że tym razem w budżecie na 2020 nie ma na to pieniędzy.

 

„Miasto czyni starania związane z pozyskaniem środków zewnętrznych na wszelkie inicjatywy mogące podnieść jakość życia mieszkańców, w tym na działania związane z ochroną środowiska”.   

Dobrze wiedzieć, jak sprawny mamy Urząd, więc zapytaliśmy o to, o jakie fundusze Lubartów ubiega(ł) się w tej kadencji i jakie otrzyma(ł). W której rubryce tabeli są te starania o zbiorniki na deszczówkę, nie widać. Zdaje się, że przez rok nie udało się żadnego wniosku w tej sprawie złożyć.

​

Elektryczny autobus to był element kampanii wyborczej Zastępcy Burmistrza Jakuba Wróblewskiego i jakąś konsekwencję w tym widzimy.

Przynajmniej ożywienie tematu w trakcie kampanii prezydenckiej 😉

Z lokalnego podwórka przypominamy, że ekologia znalazła się w programach wyborczych co najmniej trzech komitetów wyborczych.

Żeby nasi przedstawiciele nie musieli podpierać się pieniędzmi z budżetu obywatelskiego, albo tłumaczyć, że czyni starania a nie widać, informujemy Urząd Miasta Lubartów, że ruszył Program Stop suszy!

 

Potrzebna jest również zmiana świadomości społecznej w podejściu do wody. Nie do wszystkiego trzeba używać najwyższej jakości wody pitnej. Ogródek można podlać deszczówką. To rozwiązanie jest dobre dla portfela i dla środowiska. W kampanii edukacyjnej Stop suszy!, zwracamy też uwagę na problem marnowania żywności. Wyrzucanie artykułów spożywczych, to trwonienie setek litrów wody użytej do ich wytworzenia. Przykładowo bochenek chleba, który wyląduje w koszu, to nawet 400 litrów zmarnowanej wody.

Wodą trzeba zatem w sposób zrównoważony gospodarować – zarówno w skali gospodarstwa domowego, gminy, jak i całego  kraju.

Program Stop suszy! realizowany przez Wody Polskie oraz Program Rozwoju Retencji ogłoszony przez MGMiŻŚ podchodzą kompleksowo do kwestii gospodarowania wodami. Oba przedsięwzięcia wzajemnie się uzupełniają.

​

 

Swego czasu (2004) zapłaciliśmy za dokument, w którym, mowa m.in. o zbiornikach na deszczówkę. Nie mamy pojęcia po co takie traktaty powstają, skoro się tego nie wdraża w życie. Ma tytuł - PROGRAM OCHRONY ŚRODOWISKA GMINY MIASTO LUBARTÓW.

​

© 2023 by Lingo. Proudly created with Wix.com 

Grant realizowany ze środków Unii Europejskiej w ramach projektu SPLOT WARTOŚCI 2.0
bottom of page