© 2023 by Lingo. Proudly created with Wix.com 

Projekt dofinansowany ze środków Fundacji Batorego
  • Twitter Ikona społeczna
  • Facebook Classic
  • YouTube Classic
  • Google Places Social Icon

Lubartów, listopad 2017

Ustawa o jawności życia publicznego? Ale co mnie to obchodzi?

Nas obeszło, stąd nasz udział w konsultacjach, dotyczących projektu ustawy o jawności życia publicznego.

Do projektu ustawy wpisano zgłoszoną przez nas poprawkę o istotnym znaczeniu: „Informacja publiczna, która została udostępniona na wniosek podlega udostępnieniu w BIP”. Więcej na ten temat, możecie przeczytać tutaj.

Z uwagami, zgłoszonymi do ustawy, możecie się zapoznać na stronie Centrum legislacji. Trzeba przyznać, że ich liczba jest imponująca.  

W tak zwanym międzyczasie, zmieniono zapisy ustawy. A zatem, jaki jest...

Przepis na zniknięcie z rejestru umów?

W uzasadnieniu projektu ustawy, projektodawcy napisali, że bazowali na „rejestrze umów/zamówień opublikowanych na stronie internetowej Ministerstwa Cyfryzacji. (…) Dane w rejestrze są publikowane bez względu na wartość zawartej umowy/zlecenia (występują w nim informacje nawet na temat zlecenia o wartości 200 zł).”
Zatem szkoda, że to wzorowanie się nie objęło również kwot, ponieważ według ustawy o jawności życia publicznego, obowiązkiem publikacji objęte będą wydatki w wysokości, co najmniej 2000 zł. 
Dlaczego tyle? Bo tak.
O ile pamiętamy konsultacje, to na żadnym ze spotkań, kwota taka nie padła. Z kolei z „Uwag do projektu ustawy” można się dowiedzieć tyle, że o wprowadzenie minimalnego progu kwotowego postulowali: Pracodawcy RP i Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP. 
Czy takiego? Nie wiadomo. 
Dlaczego to jest zmniejszaniem możliwości społecznej kontroli wydatków publicznych? 
Prosty przykład z lokalnego podwórka.
Czytaj więcej na: http://lubartow.mamprawowiedziec.pl/aktualnosci/176224

Rejestr umów<2000 zł za 2017: http://tnij.at/222926