Relacja z posiedzenia Komisji Infrastruktury w Lubartowie

Posiedzenie Komisji Infrastruktury i Ochrony Środowiska Rady Miasta Lubartów, które odbyło się 19 marca 2026 roku, miało stać się polem merytorycznej dyskusji nad wieloletnim dramatem mieszkańców ul. Świerkowej. W rzeczywistości jednak przerodziło się w spektakl urzędniczej niemocy, systemowej spychologii oraz zaskakującej buty radnych, którzy zamiast sprawować mandaty przedstawicielskie, przyjęli role recenzentów i aktywistów- amatorów.
Iluzja działań i "dowody" Polichańczuka
Przewodniczący komisji, radny Polichańczuk, prowadził obrady w sposób skrajnie procesowy, co w praktyce służyło jako tarcza przed merytorycznymi zarzutami mieszkańców. W dyskusji wielokrotnie padały zapewnienia o podejmowanych przez miasto krokach, jednak zabrakło na nie jakichkolwiek twardych dowodów.
• Gdzie te dokumenty? Przewodniczący Polichańczuk twierdził, że "fakty są inne" niż przedstawia to mieszkanka, sugerując istnienie dokumentacji potwierdzającej starania miasta. Jednocześnie jednak na sali zabrakło Naczelnika Wydziału Infrastruktury, który jako jedyny mógłby te "fakty" podeprzeć pismami czy kosztorysami.
• Systemowa bezradność: Przyznanie przez Polichańczuka, że w relacji z PGE "to się nie zmieni" i sugerowanie mieszkańcom pisania kolejnych petycji, jest kapitulacją samorządu. To ucieczka od odpowiedzialności - radny, zamiast egzekwować działania od podległych burmistrzowi służb, przerzuca ciężar walki z korporacją energetyczną na barki matek chroniących swoje dzieci.
Radny Krówczyński: Zmiana ról i arogancja władzy
Najbardziej uderzającym wątkiem posiedzenia była postawa radnego Krówczyńskiego. Zamiast wystąpić z pozycji siły, jaką daje mu mandat i dieta radnego, Krówczyński zaprezentował postawę roszczeniowego aktywisty, co wywołuje nasz sprzeciw.
• Petycja zamiast sprawstwa: Wątek "sprawdzania" mieszkanek pod kątem tego, czy podpisały się pod petycją radnego, jest kuriozalny. Radny nie jest miejskim aktywistą, który ma "biegać z listami". Został wybrany i jest opłacany z publicznych pieniędzy po to, by projektować uchwały, zabezpieczać środki w budżecie i skutecznie nadzorować burmistrza.
• Niecierpliwy i nieprzyjemny ton: protekcjonalny i sprawdzający ton radnego. Wypominanie mieszkańcom braku zaangażowania w "jego" inicjatywy petycyjne jest odwróceniem demokratycznego porządku. To radny ma służyć mieszkańcom, a nie mieszkańcy mają budować kapitał wizerunkowy radnego poprzez podpisywanie jego list.
"Przyjmujemy uwagi" - filtr zamiast decyzji
Model pracy komisji to klasyczne "filtrowanie zgłoszeń". Deklaracja "przekazania sprawy dalej" do burmistrza po 13 latach trwania problemu brzmi jak ponury żart. Usłyszeliśmy jedynie, że po dekadzie mieszkańcy mają... napisać kolejną petycję.
Co zrobimy jako organizacja społeczna? - Plan działania
Jako organizacja społeczna nie zamierzamy poprzestać na biernym przysłuchiwaniu się tym jałowym dyskusjom. Skoro radni abdykowali ze swojej roli i uciekają w "petycjonizm", my przejmujemy inicjatywę, by wymusić transparentność i realne kroki.
Nasz plan działania opiera się na trzech filarach:
1. "Sprawdzam" dla zapewnień Polichańczuka i Urzędu
Skoro przewodniczący twierdzi, że "fakty są inne", a urząd rzekomo podejmuje działania, złożymy wniosek o dostęp do informacji publicznej. Zażądamy od Urzędu Miasta Lubartów kopii:
• Wszystkich pism, monitów i odpowiedzi wymienianych między Miastem a PGE w sprawie stacji transformatorowej i słupa przy ul. Świerkowej na przestrzeni ostatnich 5 lat.
• Notatek z ewentualnych spotkań i negocjacji z zakładem energetycznym.
• Chcemy zobaczyć czarno na białym, czy te "intensywne działania" to segregator pełen konkretów, czy trzy zdawkowe e-maile wysłane raz na dwa lata.
2. Audyt petycji i realnego wsparcia radnych
Zweryfikujemy "aktywizm" radnego Krówczyńskiego. Sprawdzimy, jakie realne wnioski do budżetu lub projekty uchwał zostały złożone w sprawie ul. Świerkowej przez radnych biorących udział w posiedzeniu. Czy ich aktywność kończy się na zbieraniu podpisów pod petycjami mieszkańców, czy też wykorzystali jakiekolwiek narzędzia ustawowe przysługujące radnemu?
3. Wsparcie merytoryczne dla mieszkańców
Pomożemy mieszkańcom ul. Świerkowej w sformułowaniu konkretnych żądań prawnych. Jeśli urząd wykazuje się trwałą bezczynnością, będziemy rozważać wsparcie ich w drodze skargi do organów nadzorczych lub podjęcia kroków zmierzających do wyegzekwowania od miasta obowiązków w zakresie zapewnienia bezpiecznej infrastruktury drogowej.
Podsumowując: Nie pozwolimy, by sprawa ul. Świerkowej została po raz kolejny "rozmyta" w proceduralnych filtrach komisji. Skoro radni wolą zachowywać się jak petenci, my zachowamy się jak ich pracodawca - sprawdzimy wyniki ich pracy.
Grant realizowany ze środków Unii Europejskiej w ramach projektu SPLOT WARTOŚCI 2.0
Ośrodek Wspierania Organizacji Pozarządowych - OWOP Sieć SPLOT